Stay With Me

Stay With Me

niedziela, 11 stycznia 2015

Rozdział 10

Widziałam coś.Słyszałam.Co to było.Niall zniknął.Gdzie on do cholery jest ?!Pobiegłam do pokoiku Emmy.Na szczęście była. Cała i zdrowa. Wzięłam malutką i rozglądnęłam się po domu.Nialla nigdzie było, przecież przed chwilą tu był.Co tu się dzieje.Wzięłam telefon. Ubrałam siebie i Emme.Napisałam do Harrego.

Do:Hazza
Harry , gdzie jesteś ?


Od:Hazza
U siebie a czemu
    

Do:Hazza
Zaraz u cb będę 


Nie wiedziałam o co chodzi.Wzięłam kluczyki i poszłam do samochodu.Podjechałam po dom Harrego.Wbiegłam .Hazz leżał bezczynnie na kanapie i oglądał durny mecz.
-Harry , gdzie jest Niall ?-Spytałam , byłam juz cała ześwirowana 
-Nie wiem a czemu
-Hazz , siedzieliśmy w domu i rozmawialiśmy o tej wycieczce i sobie myślałam że będzie tak idealnie i że dawono nie było akcji. Po tem usłyszalam jakby ktoś szeptał mi do ucha że ... Nie na długo czy cos takiego i obróciłam sie i nic nie widziałam . Niall byl przy mnie i potem zniknął .Emma siedziała w swoim pokoiku i spała.Wzięłam ja i przyjechałam do ciebie. Harry nie wiem co robić.-Zaczęłam płakać i rzuciłam sie mu w ramiona.Co ja mam robić?!

-Summy , Ja chyba wiem o co chodzi. Poczekaj tu zaraz będę- Wziął bluze i wybiegł , nawet nie wiedziałam gdzie pobiegł.Wzięłam Emme .Rozłożyłam kocyk na kanapie i ją połóżyłam.Po chwili zasnełyśmy obie.Nie na długo...


*KILKA MINUT PÓŹNIEJ*

Poczułam silne uderzenie w głowe.Szybko wstalam .Nie było mojej córeczki.Harrego też nie.Ktoś zrzucil mnie z kanapy i zaczął kopać.Ku*wa co to .Miałam coś na sobie , nic nie widziałam.Poczułam że byłam...chyba w worku.Ciągnęli mnie do samochodu.Do bagażnika.Odjechaliśmy gdzieś.

*KILKA GODZIN PÓŹNIEJ*

Obudziłam się na mokrym materacu w zimnym pomieszczeniu.Był to chyba strych.Wstałam i podeszłam do okna.Było za nim drzewo.hmm. A jakbym wyszłai wskoczyła na drzewo .Jakos bym zeszła.Postanowiłam tak zrobić.Chciałam poszukać liny ,ale w tym momencie kiedy odchodziłam od okna otworzyły sie drzwi.Usłyszałam ciche szeptanie i kroki.
-Teraz albo nigdy-Szepnęłam do siebie
Otworzyłam okno.Chyba usłyszeli .Krzyknęli do mnie ale byłam szybsza.Weszłam na dzrewo a potem szybko zeskoczyłam.Biegłam przed siebie i wpadłam na kogoś.Po klatce piersiowej wyczułam że to mężczyzna.



Przepraszam że tak mało , ale zrobiłam nowy blog i nie przestane tego pisać.Po prostu będą sie pojawiały krótsze rozdziały . Będą one systematycznie dodawane OBIECUJE :*  http://teenagedirtbagharryfanfiction.blogspot.com/ To ten blog :* Narazie jest tylko wprowadzenie ale szybko napisze rozdział :*









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz